Bez Gwiazdek, Warszawa

fb7-1

Kiedy usłyszałam o restauracji „Bez Gwiazdek”, która miała pojawić się na gastronomicznej mapie Warszawy, wiedziałam, że będzie to coś naprawdę dobrego. Nie sądziłam jednak, że okaże się czymś o wiele, wiele lepszym.

„Bez Gwiazdek” znajduje się w pobliżu Biblioteki Uniwersyteckiej na Warszawskim Powiślu. Niby całkiem blisko centrum, jednak… z dala od „miejskiego zgiełku”. Nie da się tam trafić przez przypadek. I bardzo dobrze. Do takich miejsc powinni przychodzić ludzie potrafiący docenić prawdziwą sztukę i kulinarny kunszt.

Za przygotowanie dań odpowiedzialni są Robert Trzópek oraz Jan Kęcik, a ekspertem od doboru wina do poszczególnych dań jest Adrian Górniak. Na wstępie warto wspomnieć kim jest pierwszy z wymienionych Panów. Robert Trzópek w środowisku gastronomicznym uznawany jest za jednego z najlepszych polskich kucharzy. Doświadczenie zdobywał w gwiazdkowych restauracjach – m.in. Le Manoir aux Quat’ Saisons w Oxfordzie, kopenhaskiej Nomie oraz hiszpańskiej El Bulli.

Jednym słowem – idąc do „Bez Gwiazdek” wiedziałam, że ta kolacja jest po prostu skazana na sukces.

Przejdźmy jednak do konkretów.

„Bez Gwiazdek” jest małym lokalem, w którym znajduje się ok. 30 miejsc siedzących. Nie spotkasz tam wiele osób obsługujących lokal – tylko dwóch kucharzy, którzy serwują przyrządzone dania i o nich opowiadają (jest to coś wspaniałego!), uśmiechniętego eksperta od win, który służy pomocą oraz sympatyczną kelnerkę. Jednym słowem – minimalizm. Jest to wielki plus, ponieważ dzięki temu goście restauracji czują się bardzo swobodnie.

Kolejnym aspektem, który wyróżnia ten lokal jest krótkie menu. Jest to tzw. set menu, które daje nam wybór konkretnego zestawu dań. W tym przypadku są to trzy opcje: 4 dania za 80 zł, 5 dań za 100 zł lub 6 dań za 120 zł. Dodatkowo można skorzystać z dobrania wina do poszczególnych dań (4 wina 75 zł, 5 win 95 zł, 6 win 115 zł). Mają też wegetariańską wersję menu!

Tym razem zdecydowałam się na set 5 dań bez wina. Muszę jednak przyznać, że przy następnej okazji na pewno skorzystam z opcji z winem. Dlaczego? Gdy widziałam uśmiech na twarzach pozostałych gości, którzy próbowali win zaproponowanych przez Adriana Górniaka, plułam sobie w brodę, że akurat tego dnia zrezygnowałam z odrobiny alkoholu.

Na pierwszy ogień dostaliśmy trzykolorowe buraki w occie z cukrem w towarzystwie pigwy gotowanej w miodzie pitnym, purée z topinamburu oraz oleju rzepakowego.

Buraki były bardzo kruche i intensywne w smaku. Idealnie współgrały z pigwą oraz delikatnym purée z topinambura. Już po pierwszym daniu byłam zachwycona i czekałam na więcej (a nie zdarza się to często).

fb6-1

Następnie przyniesiono nam grillowaną sałatę rzymską z kwaśną śmietaną, olejem z rydza i borowikami. Całość zalana była grzybowym consomme, czyli bardzo klarownym bulionem. Rany Boskie! Jakie to było dobre!

fb4-1

Kolejny był miętus (czyli ryba z rodziny dorszowatych), który miał delikatny, maślany posmak.  Genialnym dodatkiem do ryby były grzanki z chleba razowego, rodzynki nasączone czarną herbatą oraz świeża kalarepa. Ja przez nietolerancję mąki pszennej niestety musiałam zrezygnować z grzanek, jednak mój towarzysz mówił, że były chrupiące i idealnie komponowały się z resztą dania.

fb3-1

Nadszedł czas na coś, co przed wizytą w „Bez Gwiazdek” okropnie mnie przerażało – czarnina, czyli zupa na bulionie z gęsiny i krwi. Podana została z warzywami obsmażonymi na gęsim tłuszczu, żołądkami confit oraz rzodkiewką. O dziwo bardzo mi smakowała, choć sama myśl o tym, co jem, powodowała u mnie ciarki na plecach.

fb2-1

Nadszedł czas na deser, czyli smażoną gruszkę na purée ze śliwek węgierek w towarzystwie kwaśnej śmietany i cebuli w słodko-kwaśnej zalewie. Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że gruszka tak dobrze skomponuje się z cebulą! Było to coś fantastycznego.

fb7-1

Podsumowując – kolację oceniam na 11/10. Byłam pod ogromnym wrażeniem wszystkich dań i czułam, że na każdym talerzu kucharze podają małe dzieła sztuki. Coś pięknego! Na pewno jeszcze nie raz odwiedzę to miejsce i zdecydowanie wybiorę opcję z winem!

fb8-1

fb1-1

Bez gwiazdek

ul. Wiślana 8

01-317 Warszawa

1 Comment

  1. […] Malutko od kuchni (listopad 2016) […]

Dodaj komentarz