Jak gotować w małej kuchni i nie zwariować?

a5

Mieszkania w blokach zazwyczaj łączy jedno – mała kuchnia. Jednak nie od dziś wiadomo, że kuchnia odgrywa olbrzymią rolę w codziennym życiu, więc warto urządzić ją „z głową”. Dlatego przy wyborze większych sprzętów warto pamiętać o… ergonomii w kuchni.

Na czym polega ergonomia w odniesieniu do kuchni? Na jej funkcjonalnym urządzeniu. Chodzi o to, aby poustawiać meble i sprzęty w taki sposób, by gotowanie nie sprawiało nam najmniejszego kłopotu i nie zamieniało się w kilometrowe przechadzki. To właśnie dlatego kosz na śmieci i zmywarka znajdują się blisko zlewu, a obok palnika zawsze jest blat. Poza tym, pozytywy dobrego ustawienia kuchni widać gołym okiem, choćby w momencie, gdy jedna osoba gotuje, a druga zmywa i nie wchodzą sobie w drogę, prawda?

      Teoretycznie w kuchni powinno być kilka stref: 

  • miejsce, gdzie przechowujemy produkty (spiżarnia), jednak w małej kuchni graniczy to z cudem i gromadzimy wszystko w szafkach
  • kącik ze zlewem, zmywarką, koszem na śmieci, czyli miejsce w którym wstępnie przygotowujemy potrawy i mamy dostęp do wody
  • blat na którym możemy przygotować produkty do obróbki termicznej lub po prostu je posiekać
  • strefa gotowania, czyli miejsce, gdzie znajduje się kuchnia wolnostojąca lub piekarnik i palniki

Kiedy kuchnia jest naprawdę mała i totalnie przepełniona gadżetami, jak u mojego taty (to u nas rodzinne), dobór i układ sprzętów jest naprawdę mega ważny.

a5

Przekonałam się o tym, gdy mój tata poprosił mnie o pomoc z wyborem nowej kuchni wolnostojącej. Na początku chciał zamontować osobno piekarnik oraz płytę grzewczą (w różnych miejscach w kuchni), jednak szybko wybiłam mu ten pomysł z głowy. Wiedziałam, że i ja często będę z niej korzystać, dlatego przystąpiłam do wielkich poszukiwań wśród urządzeń dostępnych na rynku. Jego kuchnia jest naprawdę mała, więc dla mnie wybór był prosty – najlepsza będzie kuchnia wolnostojąca.

Urządzenie to na początku kojarzyło mi się z dzieciństwem i narzekaniem mojej mamy, że znów któryś palnik „szwankuje”, jednak muszę przyznać, że po zapoznaniu się z ofertą sprzętów aktualnie dostępnych na rynku – byłam w szoku. Mają przeróżne opcje i ich kompleksowa funkcjonalność przebiła moje najśmielsze oczekiwania.  A co najważniejsze – nie dość, że zajmują mało miejsca, to w dodatku są mobilne, więc nawet przy przeprowadzce nie są problematyczne.

     I uwaga, teraz Cię zaskoczę. 

Kuchnia wolnostojąca marki Amica, którą wybrałam dla taty, ma tyle opcji, że najchętniej zabrałabym ją do własnego mieszkania:

  • Piekarnik jest mega pojemny i można piec w nim kilka rzeczy w jednym czasie. Jego wnętrze pokryte jest emalią łatwo czyszczącą, dzięki czemu unika się pracochłonnego szorowania, a to od zawsze było moją zmorą.
  • Producent chwali się, że piekarniki Amica wyróżniają się równomiernym pieczeniem. Po pierwszych testach mogę potwierdzić, że faktycznie ma rację. Po raz pierwszy wyszedł mi idealnie kształtny biszkopt, a biszkopty bezglutenowe często płatają figle. Z resztą efekt widać na poniższych zdjęciach i w przepisie (LINK).
  • I co ważne – piekarnik ma aż 10 funkcji, z których największe wrażenie zrobiły na mnie – Rozmrażanie, Szybki nagrzew i Opiekanie. Amica twierdzi, że piekarnik rozgrzewa się do 150’C w zaledwie cztery minuty – szczerze mówiąc wydawało mi się nieprawdopodobne, jednak rzeczywiście tak jest. A mówi się, że piekarnik, to „tylko piekarnik”. Nic bardziej mylnego!

a2

a13

a16-kopia

a10

 

  • Jeśli chodzi o palniki, to celowo wybrałam akurat ten model (LINK), głównie ze względu na zwiększoną powierzchnię do gotowania. Ugotowanie dań w jednym czasie nie będzie już więcej problemem w trakcie przygotowań do Wigilii czy Wielkanocy.
  • I ostatni, wielki plus – dodatkowa szuflada. Zazwyczaj w takich szufladach trzymamy naczynia do pieczenia, choć nie takie było jej początkowe założenie (uwaga, teraz Cię zaskoczę). Według pomysłodawców – szuflada ma utrzymywać ciepło w potrawach, np. można w niej trzymać ugotowane ziemniaki, gdy mięso jeszcze się piecze!

amica3

Jeśli masz małą kuchnię i myślisz o zmianie głównego sprzętu, jakim jest piekarnik i kuchenka, to z czystym sumieniem polecam kuchnię wolnostojącą Amica. Jest nieduża, a zakres jej możliwości jest ogromny. Mój tato w końcu jest w stanie gotować bez wielkich nerwów!

 

Partnerem postu jest Amica.

2 Comment

  1. U nas wszystko działa na prąd i trudno dostać kuchenkę wolnostojącą, która nie byłaby przeznaczona do gotowania na gaz. Przedstawiony przez Ciebie piekarnik wydaje się naprawdę spoko – w moim nie ma opcji rozmrażanie i nie nagrzewa się aż tak szybko. Niemniej jednak, najbardziej zaskoczyła mnie informacja o szufladzie – przecież tam się nie zmieści garnek?

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 🙂
    Ola

    1. Pierwotnie szuflada służyła temu, co opisałam. Zawsze można wrzucić tam patelnię zamiast wielkiego garnka. 🙂 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz